Dlaczego pisanie uczy lepiej niż test wyboru
Rozpoznać słowo wśród czterech odpowiedzi i przywołać je z pamięci to dwie różne umiejętności. Tylko jedna z nich przydaje się w rozmowie. Dlatego każde ćwiczenie w kursie polega na samodzielnym wpisaniu całego zdania.
Dwie różne umiejętności
Wystarczy pokazać komuś cztery angielskie słowa i zapytać, które z nich znaczy „chleb”: po jednym zetknięciu ze słowem prawie każdy wskaże bread. Godzinę później ta sama osoba, poproszona o powiedzenie „chleb” po angielsku bez żadnych podpowiedzi na ekranie, najczęściej milknie. W międzyczasie nic nie zostało zapomniane. Te dwa zadania po prostu sprawdzają co innego: pierwsze rozpoznawanie, drugie przywoływanie z pamięci.
Mówienie i pisanie to przywoływanie. Kiedy chcemy powiedzieć I would like some bread, nikt nie podsuwa listy do wyboru. Słowo musi wyjść od nas, w odpowiedniej formie i w odpowiednim miejscu zdania. Aplikacja, która prosi wyłącznie o rozpoznawanie, ćwiczy umiejętność, z której w rozmowie nie da się skorzystać.
W Polsce ten rozdźwięk zna niemal każdy absolwent szkoły. Lata testów wielokrotnego wyboru, zadań „dobierz” i „uzupełnij luki” dają przyzwoite rozumienie tekstu czytanego i sprawdzają się na maturze. Gorzej, gdy trzeba samemu sklecić zdanie przy kasie na lotnisku: słowo rozpoznaje się bez trudu, kiedy się je widzi, ale nie przychodzi, kiedy jest potrzebne.
Dlaczego przywoływanie zostaje, a rozpoznawanie się ulatnia
Dziesięciolecia badań nad pamięcią prowadzą do tego samego wniosku: to właśnie wysiłek wydobycia czegoś z pamięci ją wzmacnia, a im większy wysiłek, tym trwalszy ślad. Rozpoznanie słowa na kafelku kosztuje niewiele. Przywołanie go z pamięci kosztuje dużo. Przywołanie go w środku zdania, z właściwą końcówką, kosztuje jeszcze więcej i właśnie dlatego działa.
Jest też drugi efekt. Przy czterech odpowiedziach można trafić z niewłaściwego powodu: odrzucić dwie absurdalne i zgadywać między pozostałymi. Seria poprawnych odpowiedzi potrafi ukryć to, że nie umiemy samodzielnie wytworzyć ani jednego z tych słów. Pisanie eliminuje zgadywanie. Słowo albo przychodzi, albo nie, i lepiej dowiedzieć się o tym teraz niż w środku rozmowy.
Co ujawnia pisanie, a co ukrywa klikanie
Zdanie wpisane od początku do końca pokazuje wszystko naraz:
- Końcówki. Czy w she works jest -s? Czy liczba mnoga ma swoje -s?
- Przedimki. Czy przed zawodem stoi a? Polszczyzna przedimków nie zna, więc nic tu nie podpowiada; trzeba je po prostu napisać.
- Szyk. Czy pytanie zaczyna się od do, does albo did, a nie samą intonacją, jak w polskim „Lubisz ser?”.
- Formy nieregularne. Went, nie goed; children, nie childs.
- Pisownię. Nieme k w know, gh w daughter. Polska ortografia jest bliska wymowie, angielska wręcz przeciwnie, i ucho niczego tu nie podpowie.
- Samo słowo. Czy w ogóle przyszło na myśl?
Ćwiczenie z kafelkami sprawdza jedną z tych rzeczy naraz, a zwykle tylko ostatnią. Zdanie sprawdza wszystkie w tych samych dwudziestu sekundach.
Zdania
Napisz po angielsku
Nie jesteśmy studentami, jesteśmy nauczycielami.
pierwsza część: skrót podmiot + be (we're not); druga część: forma pełna (we are)
Jak to wygląda w kursie
Każde ćwiczenie to polskie zdanie, które trzeba napisać po angielsku. Aplikacja sprawdza każde wpisane słowo. Gdy coś jest nie tak, nie kończy się na „źle, spróbuj jeszcze raz”: zaznacza słowo, w którym pojawił się błąd, i wskazuje regułę, której on dotyczy. Poprawka staje się lekcją, a nie wyrokiem.
Zdania
Napisz po angielsku
To jest długopis.
Skoro odpowiedź jest wpisywana, sprawdzanie musi być wyrozumiałe tam, gdzie trzeba, i surowe tam, gdzie to ma znaczenie. Każda poprawna odpowiedź zostaje przyjęta: inny szyk, synonim, forma skrócona, na przykład I'm zamiast I am. Każde zdanie zawiera wszystkie dopuszczalne warianty. Literówka w środku słowa liczy się jako poprawna odpowiedź i jest tylko oznaczona. Błędna końcówka nie liczy się nigdy, bo to w niej mieszka gramatyka.
A kiedy pojawia się błąd, jest on konkretny. Obniża poziom tego jednego słowa albo tej jednej reguły, a nie całego zdania czy całej lekcji. To, co sprawiło trudność, wkrótce wraca; to, co poszło dobrze, oddala się w czasie. Jest to możliwe tylko dlatego, że odpowiedź została wpisana: kliknięcie mówi aplikacji, który kafelek wybrano, a zdanie mówi jej, co naprawdę umiemy.
Pobierz aplikacjęZobacz w lekcji
Czytaj dalej
- Jak działają powtórki rozłożone w czasie i dlaczego odstępy się wydłużają
Większość tego, czego się uczymy, zapominamy w ciągu kilku dni, chyba że ktoś zapyta o to ponownie we właściwym momencie. Co badania mówią o tym momencie i jak kurs zamienia tę wiedzę w harmonogram dla każdego słowa i każdej reguły.
- Dlaczego błąd obniża poziom jednego słowa, a nie całej lekcji
Zdanie z dziewięciu słów angażuje naraz pięć albo sześć reguł. Kiedy jedna z nich zawodzi, aplikacja musi wiedzieć która, inaczej każe powtarzać to, co już umiemy. Jak sprawdzanie znajduje ten jeden element, który zawiódł, i co się z nim dalej dzieje.