Przedimki a, an i the: dlaczego Polakom sprawiają tyle kłopotu
Polszczyzna nie ma przedimków, więc nic w niej nie podpowiada, kiedy postawić „a”, kiedy „the”, a kiedy nic. Jak myśleć o przedimkach, żeby przestały być loterią, i w których miejscach Polacy mylą się najczęściej.
Słowo, którego po polsku nie ma
Po polsku mówimy „mam ogród, ogród jest mały” i wszystko jest jasne. Po angielsku przed każdym rzeczownikiem w liczbie pojedynczej trzeba podjąć decyzję: a, the czy nic. Dla Niemca, Francuza czy Hiszpana to naturalne, bo ich języki mają przedimki. Dla Polaka to zupełnie nowa kategoria, a do tego taka, której pominięcie niczego nie psuje w zrozumieniu. Właśnie dlatego przedimki są najtrwalszym śladem polszczyzny w angielskim, widocznym nawet u osób mówiących płynnie.
We have a garden. The garden is small.
Mamy ogród. Ogród jest mały.
To jedno zdanie zawiera całą podstawową zasadę. Ogród pojawia się po raz pierwszy, więc jest a garden: jakiś ogród, jeden z wielu. Za drugim razem rozmówca już wie, o który chodzi, więc jest the garden.
Pytanie, które warto sobie zadawać
Zamiast uczyć się listy przypadków, lepiej przy każdym rzeczowniku zadać sobie jedno pytanie: czy słuchacz wie, o który konkretnie chodzi?
- Nie wie, bo mówimy o czymś po raz pierwszy albo o „jakimś” egzemplarzu: a (przed samogłoską an). There is a park near my house.
- Wie, bo już o tym mówiliśmy, bo jest tylko jeden w danym miejscu albo widać, o który chodzi: the. The kitchen is warm. Please close the door.
- Mówimy ogólnie o całej kategorii, w liczbie mnogiej albo o czymś niepoliczalnym: nic. Bedrooms are usually small. Water is cold.
Polskie odpowiedniki bywają pomocne jako podpowiedź, choć nie jako reguła: a to często „jakiś”, „pewien”, „jeden”, a the to często „ten”, „ta”, „to”. Jeśli w polskim zdaniu da się bez zmiany sensu wstawić „ten”, the jest prawdopodobnie na miejscu.
Pięć miejsc, w których Polacy mylą się najczęściej
1. Zawód i przynależność. „Jestem lekarzem”, „ona jest nauczycielką”. Polski narzędnik nie potrzebuje żadnego dodatkowego słowa, angielski wymaga a: I am a doctor, She is a teacher. Bez przedimka zdanie brzmi jak telegram.
My mother is a teacher.
Moja mama jest nauczycielką.
2. Pojedynczy rzeczownik policzalny nigdy nie stoi sam. I have car to po angielsku błąd. Przed policzalnym rzeczownikiem w liczbie pojedynczej musi stać a, the, my, this albo inny wyznacznik. Po polsku „mam samochód” niczego takiego nie wymaga, więc ten odruch trzeba wyrobić od zera.
3. Ogólnie, czyli bez przedimka. „Lubię kawę”, „psy są wierne”, „życie jest piękne”. Kiedy mówimy o czymś w ogóle, angielski nie stawia the: I like coffee, Dogs are loyal, Life is beautiful. Polakom, którzy już nauczyli się przedimków, zdarza się tu przesadzić w drugą stronę i pisać the life.
4. Dom, praca, szkoła. At home, at work, to school, in bed: przy codziennych miejscach, gdy chodzi o czynność, a nie o budynek, przedimka nie ma. They're not at home, they are at work.
5. Określenia czasu. „W zeszłym tygodniu”, „w przyszły piątek”, „dziś rano” podsuwają przyimek i przedimek, a angielski nie potrzebuje żadnego z nich: last week, next Friday, this morning. Ani in the last week, ani today morning.
Kilka miejsc, gdzie the stoi, choć logika polska podpowiada inaczej
Instrumenty muzyczne: play the guitar, play the piano. Stopień najwyższy przymiotnika: the best, the tallest, bo „najlepszy” jest zawsze jeden. Rzeczy jedyne w swoim rodzaju: the sun, the sea. Tych przypadków lepiej nie wkuwać jako listy; wystarczy spotkać je w zdaniach wystarczająco wiele razy.
My sister can play the piano and the guitar.
Moja siostra umie grać na pianinie i na gitarze.
Jak się tego nauczyć
Przedimków nie da się „wyczuć” z polszczyzny, ale da się je wyćwiczyć. Najskuteczniejsze jest pisanie całych zdań, w których przedimek trzeba postawić samodzielnie, bez podpowiedzi. Każde a przed zawodem, każde the przy drugim wspomnieniu, każdy brak przedimka przy home czy work, wytworzone sto razy w różnych zdaniach, przestają być decyzją i stają się odruchem. Czytanie pomaga je zauważyć; dopiero pisanie i mówienie sprawiają, że pojawiają się same.
Zdania
Napisz po angielsku
Niedaleko mojego domu jest park.
Pobierz aplikacjęZobacz w lekcji
Czytaj dalej
- Czasy przeszłe w angielskim a polski aspekt
Polski ma jeden czas przeszły i dwa aspekty, angielski kilka czasów przeszłych i żadnego aspektu w polskim sensie. Dlaczego „widziałem” i „zobaczyłem” to po angielsku często jedno i to samo „saw” i kiedy zamiast niego trzeba użyć present perfect.
- Fałszywi przyjaciele w angielskim: słowa, które znaczą co innego, niż się wydaje
Aktualnie to nie „actually”, ewentualnie to nie „eventually”, a w „dress” nikt nie chodzi na siłownię. Najważniejsze angielskie słowa, które wyglądają znajomo, a znaczą coś innego, pogrupowane według tego, jak bardzo mogą zaszkodzić.